• Wpisów:24
  • Średnio co: 103 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:04
  • Licznik odwiedzin:12 025 / 2577 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć! Musze się z wami czymś podzielić,czymś co podniosło mi dzisiaj ciśnienie. Chciałam umówić sie na przymiarki sukni,ale pani w salonie strasznie dziwnie się na mnie patrzyła. W pewnym momencie zapytała ile mam lat,kiedy odpowiedziałam,ze 19,to z wielkim oburzeniem stwierdziła,ze w takim wieku to powinna mnie interesować szkoła a nie ślub i nie zapisze mnie. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam. Umówiłam się w innym salonie,ale boje się,że zostanę potraktowana tak samo. Co o tym myślicie?
  • awatar biglovestory: Zapraszamy do nas po zaproszenia Ślubne https://www.facebook.com/biglovestorypl?pnref=lhc
  • awatar PannaMartyna: @Everything I love <3: tylko ze to była właścicielka salonu :/ teraz boje sie ze gdzie indziej tez mogą mnie tak potraktowac.
  • awatar Everything I love <3: Znając mnie od razu poprosiłabym kierowniczkę albo zadzwoniłabym do niej, żeby poinformować jak personel klientki traktuje... :/ chamstwo i tyle.. :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć wszystkim. Ostatnio miałam fatalny czas. jakoś nie mogłam się zebrać do kupy.Sama nie wiem dlaczego. Oglądałam ostatnio "salon sukni ślubnych" (say yes to the dress) na TLC i muszę podzielić się z wami moimi przemyśleniami.
Jako,że etap przymiarek i poszukiwania sukni mam jeszcze przed sobą to myślałam,że ten program jakoś mnie naprowadzi.. Jednak już po kilku minutach oglądania ręce do dupy mi opadły po raz kolejny tego pięknego dnia. Dlaczego? Już tłumaczę i objaśniam. Otóż wszystkie panny młode miały figury bardziej niż idealne,każde,dosłownie każde wyglądały fantastycznie w każdej sukni jaką na sobie miały. Czy to nie dziwne,że każdy fason pasował do każdej z nich? Hmm.. No ale kiedy niezdecydowana panna młoda po przymierzeniu 2 sukni dokonała wyboru,to przepraszam,ale krew mnie zlała. Ja nawet nie wiem jak przygotować się na takie przymiarki al dziewczyna,która,powiedzmy sobie szczerze była tak samo niezdecydowana jak ja kupiła suknię od razu. Panie Boże,czy ja też bym tak mogła? A! i jak mogłabym zapomnieć o tych bajecznych cenach 50 tyś. $. Powodzenia.
Skoro telewizja nie chce mi pomóc,to może wy pomożecie?
Ile sukni przymierzyłyście zanim trafiłyście na właściwą?
Od początku wiedziałyście jakiej sukni szukacie?
Jak przygotować się do przymiarki?

PS
Kto wybiera się na targi ślubne w łodzi w niedziele?

  • awatar makanna: miałam jakieś swoje typy ale dopiero po przymierzeniu wyszło w czym się dobrze czuję i w miarę dobrze wyglądam więc ja się nie nastawiałam na to, że koniecznie dany fason/model muszę kupic. Byłam w 5 salonach-takie łażenie jest dośc męczące. Przymierzyłam max 15 sukni. W ostatnim salonie znalazłam swoją sukienkę, pani ze sklepu mi ją doradziła i okazała się na tamtą chwilę idealna(teraz bym wybrała troszkę inną), była bardzo lekka, ładnie podkreślała talię i biust, cena średnio mi podpasowała ok 3tys zł. Wróciłam do domu, zaczęłam szukac innych salonów poza Warszawą gdzie taki model można było dostac. Okazało się, że w jednym z salonów w Lublinie jest ta suknia, model z ekspozycji, w promocji tańszy o 1 tys zł A że moi rodzice mieszkają 50km od Lbn, to akurat nie było problemem żeby tam pojechac. Suknia została dopasowana do mnie przez pracujące tam krawcowe. Podczas tańców na weselu czułam się w niej dobrze, dzięki temu, że nie była ciężka, nie miała masy zdobień.
  • awatar PearlWorld: To dosyć profesjonalny salon (a przynajmniej na taki się kreuje), więc pewnie pomagają im dobrać odpowiedni fason do figury ;) A parę razy oglądałam ten program i babki były różne - grube, chude, wysokie, niskie... Poza tym dużo z nich wypowiada się, że przymierzało już suknie w innych salonach. I tu znowu jest reklama. bang! znalazły wymarzoną akurat tutaj :P Nie wierz w wszystko co pokazują w tv ;) A swoją wymarzoną suknię z pewnością znajdziesz :)
  • awatar valentine72: bez względu na to jaką masz figurę zawsze masz warunki a nawet obowiązek by wyglądać pięknie,po pierwsze pooglądaj w necie fasony sukienek,weź pod uwagę swój wzrost i rozmiary dlatego,że formy sukienek są po to by dopasować którąś do siebie,potem udaj się do salonu i przymierzaj,metodą prób i błędów wyczujesz,w której z sukienek czujesz się śliczna i podejmuj decyzje sama bo otoczenie to czasem zazdrości
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Decydując się na ślub musimy pamiętać o tym,że wiele,a właściwie to prawie wszystko w naszym życiu ulegnie zmianie. Tak jest też w przypadku rodziny. Zyskujemy dwie (tak,dwie) nowe rodziny. Pierwszą-stworzoną przez was dwoje i drugą,czyli rodzinę PM. I chociaż wiele z was zarzeka się,że teściowa nie jest waszą rodziną,to pamiętajcie,że jest to jedna z ważniejszych osób dla waszego męża a w później dla dzieci,więc warto utrzymywać z nią stosunki co najmniej poprawne. Ja na moją teściową nie mogę narzekać. Jak pisałam jakiś czas temu,jest fantastyczną osobą,dość specyficzną,ale mimo wszystko fantastyczną. Jeszcze do wczoraj obawiałam się mojego teścia,który traktował mnie raczej na dystans a wiadomość o ślubie przyjął raczej obojętnie. Jednak wczoraj zdarzyło się coś,co miło mnie zaskoczyło. Kiedy siedzieliśmy z PM u niego w pokoju nagle wparowała jego mama i zaczęła opowiadać nam o oszczędzaniu związanym z weselem,że powinniśmy mieć już co nieco odłożone.Nagle jej monolog przerwał krzyk mojego teścia z dołu "żeńta się! ja wam wódkę kupie i za zespół zapłacę!". Wiem że to takie nic,ale słysząc ten entuzjazm w jego głośnie w końcu zrozumiałam,że on też cieszy się że jego syn chce sobie ułożyć życie właśnie ze mną.
O ile moja sytuacja z teściami jest dość stabilna i pozytywna,to mój ukochany z moimi rodzicami ma już nie lada wyzwanie. Jestem córeczką tatusia. Przyznaję się bez bicia. Mój tata czuje,że jego pozycja jest zagrożona i z całej siły chce zatrzymać rozwój wydarzeń. Mimo wszystko wydaję mi się ,że powoli się z tym pogodził i nawet zaprzyjaźnił się z PM. Z moją mamą jest jeszcze gorzej. W jej mniemaniu ślub przed 25 rokiem życia to zmarnowanie sobie życia. Wiem,że cieszy się z mojego szczęścia ale nie potrafi tego okazać. Od zawsze miała z takimi rzeczami problem. Pozostaje mi tylko mieć nadzieje,że przez te 18 miesięcy(juto będzie dokładnie 18mies. do ślubu!!) coś się zmieni.
  • awatar PannaMartyna: @mietowy.dzem: dobrze trafiłam ;) niestety mój ukochany juz ciut gorzej ;)
  • awatar mietowy.dzem: fajnie jak ma sie dobrych teściów :) niektóre moje koleżanki maja takich to aż zazdroszczę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pewnie wszyscy są teraz w szoku,ze tyle wpisów w tak krótkim czasie pojawia się na moim blogu. Już tłumacze i obiaśniam. Od kilku dni jestem chora i nie mam co z sobą zrobić.
Wczoraj wieczorem,kiedy oglądałam filmiki z przygotowaniami do ślubu i zastanawiałam się,jaka będzie moja suknia. I w taki właśie sposób zrodziło się we mnie kilka pytań i obaw.

1.Co jeśli nie znajdę tej jedynej?
Oglądałam już setki sukienek,przymierzałam kilka,ale do tej pory nie wiem nawet jaki model mi się podoba. Nie wiem,która będzie najlepsza. Nie miałam jeszcze takiego WOW!

2.A jeśli będę wyglądać śmiesznie?
Tyle razy widziałam panny młode w sukienkach źle dobranej sukni. A jeśli moja najpiękniejsza sukienka nie będzie pasowała do mnie?

3.czy będzie wygodnie?
Nigdy nie nosiłam długich sukienek. Raz w życiu założyłam spódnice do ziemi,ale szybko z niej zrezygnowałam ze względu na wygodę. Na weselach uwielbiam się bawić i tańczyć,a długa i ciężka suknia może mi przeszkodzić.

4.A jak coś się popsuje?
Nawet nie chce myśleć,ze coś może się podrzeć. Masakra..

A wy jakie miałyście obawy związane z suknią?
A może rozwiałybyście niektóre z moich?

  • awatar KREW: Przed ślubem nigdy nie miałam na sobie długiej sukni, za to moja wymarzona, ślubna była do ziemi i tańczyło się w niej rewelacyjnie. :) Długa spódnica a pięknie skrojona suknia ślubna to dwie zupełnie inne sprawy ;) Jeśli już znajdziesz suknie, która Cię zauroczy i będziesz miała ją na sobie w dniu ślubu.. to raczej nie będziesz chciała jej zdjąć, zamienić na coś krótszego :) Ja w mojej sukni czułam się jak milion dolców i dawało mi to +100 do dobrej zabawy ;) Moja rada jeśli chodzi o poszukiwania: rób zdjęcia (jeśli salon na to oczywiście pozwoli). Podczas przymierzania jest tyle emocji, że przymierzając ostatnią zazwyczaj zapomina się jak się wyglądało w pierwszej :) W domu oglądając na sucho zdjęcia jest dużo łartwiej i masz od razu porównanie. A jeśli znajdziesz już swoją suknie.. to będziesz wiedziała, że to ta :) Poprostu nie bedziesz mogła przestać o niej myśleć :) Pozdrawiam, owocnych poszukiwań ;)
  • awatar PannaMartyna: @Anastazja Amaranta: Dwie sukienki to dobry pomysł. Chyba tez się nad tym zastanowie ;)
  • awatar Anastazja Amaranta: Ja tez powoli zaczynam sie rozgladac za kreacja slubna. I o ile kiedys, przegladajac katalogi slubne wiele modeli rzucalo mnie na kolana, to teraz, gdy ja staje przed takim wyborem, nic mi sie nie podoba. Chcesz miec dobrze dobrana suknie, w ktorej bedziesz wygladac pieknie - zabierz ze soba dobrego doradce, ktory otwarcie mowi, w czym Ci dobrze a w czym nie. Sa suknie ktore maja odpinane elementy, albo mozliwosc upiecia ich, tak by nie przeszkadzaly w tancu. Ja np. myslalam o tym, by miec dwie suknie. Dluga na slub i poczatkowy etap wesela i krotka na 'po oczepinach'.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Uwaga uwaga!
Poszukuje pilnie białych szpilek w rozmiarze 38. Moze któraś z was miałaby takie na zbyciu?
I mam jeszcze jedno pytanie. Czy któraś z was zamawiała zaproszenia ślubne od sprzedawcòw z allegro?
  • awatar The Organized Bride: ja robiłam sama... były takie jakie chciałam no i po baaaaaardzo niedużych kosztach :) tyle tylko że trzeba było poświęcić troszeczkę czasu na wyprodukowanie ;)
  • awatar ♥♫♪☺Pieces of my heart...: Zamawiałam! Najpierw pozamawiałam próbki różnych zaproszeń a potem sie zdecydowałam i zamówiłam właściwe :)
  • awatar mietowy.dzem: http://olena.pinger.pl/ robi piękne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jest mi tak strasznie smutno. Tak cholernie mi źle,bo właśnie uświadomiłam sobie że nie będę mogła mieć tych wszystkich pięknych sukienek,setek przecudownych par butów,czy kilku uroczych bukietów. Czemu wesele nie można powtarzać co jakiś czas? Albo chociaż zmieniać kreacje chociaż 10 razy? Oj okrutna rzeczywistość..

 

 
Cały dzień zastanawiałam się,o czym napisać.. kiedy siedziałam 3h na zajęciach z rzeźby i nic nie robiłam,to pomysł sam wpadł mi do głowy.
No może nie jest to pomysł na wpis,ale zawsze jakiś pomysł. Tak.. moja inteligencja przerasta czasem mnie sama. Mniejsza o to. Ogólnie chodzi o planowanie ślubu i wesela,czyli zgodnie z tematyką bloga. Jak mogłabym krótko opowiedzieć o pomyśle na wpis? jaki nadać mu tytuł? może taki: "jak to zrobić,żeby nasze wesele nie było przedstawieniem?" tak. to mi pasuje.
No to zaczynamy..
Ostatnio dość często zdarzyło mi się bywać na ślubach/weselach. prawie połowa z nich była jak cyrkowe przedstawienie.Czemu? Pewnie dlatego,że młodzi chcieli mieć wesele "z pompą",chcieli,żeby nikt się nie nudził.. Wszystko rozumiem,też chcę,żeby moje wesele było najlepsze i żeby każdy je zapamiętał,no ale bez przesady. O ile jestem w stanie zaakceptować puszczanie lampionów szczęścia po oczepinach,to 45 minutowy pokaz fajerwerków,czy występy taneczne małych dzieci już jakoś mnie nie przekonują. Niektóre wesela są tak przepełnione różnymi atrakcjami,że brakuje tam miejsca na to co najważniejsze-na młodych. We wrześniu byłam na weselu,które spokojnie mogło by się odbyć bez ich obecności. całe towarzystwo było tak zajęte płonącym prosiaczkiem,sztucznymi ogniami,występem zumby,czy jeszcze innymi atrakcjami,że aż zapomnieli że panna młoda wyszła z sali dwie godziny temu,bo była zmęczona (wyjść z własnego wesela-jeszcze ciekawsza atrakcja. polecam).
Pierwszy taniec to też trudny temat. Rozumiem jakiegoś walca,czy nawet ogniste tango,ale remx kilku piosenek i panna młoda w trampkach to już nie moje klimaty. Możecie teraz mówić,że jestem zacofana albo coś w ten deseń,ale na weselu musi być chwila oddechu,chwila na to żeby się napić (nie zajebać w 3 dupy),zintegrować z nową rodziną. Goście na prawdę tego potrzebują.
Jaką radę mogłabym dać planującym wesele? Może zastanówcie się,czy będąc gościem na waszym weselu dobrze byście się bawili? Pamiętajcie,od przybytku czasem głowa boli..
 

 
Znalazłam! Szukałam jej przez całe życie,a przynajmniej przez ostatnie pół roku,kiedy to zaczęliśmy na poważnie rozmawiać z moim ukochanym o ślubie. O czym mowa? O sukni ślubnej. Nie widziałam jak na razie piękniejszej,żadna tak mnie nie zachwyciła.
Oto ona:





Czy nie jest genialna? Znalazła ją u świetnych babek z szyjemy sukienki. Gorset ozdobiony kwiatami i czarna wstążka są po prostu genialne. Już mam w głowie obraz siebie w lokach lekko opadających na ramiona,z wiankiem na głowie,i czarnych butach na stopach,a dookoła mnie moje świadkowe w czarnych sukienkach. Czy to normalne że całe wesele dopasuje do sukienki?
 

 
Zaręczyny są sygnałem,że druga połowa poważnie myśli o spędzeniu z nami całego życia. Dla wielu z was,jak i dla wielu portali zajmujących się tematyką ślubu zaręczyny są jasnym sygnałem do rozpoczęcia pracy nad planowaniem i organizacją wesela. Wiele z osób,które dowiedziały się o moich zaręczynach wypytywało już o datę ślubu. A co ja na to? No nic. Dokładnie nic nie odpowiadałam. Czy okres między zaręczynami a ślubem nie jest piękny? W kulturze zachodniej nikogo nie dziwią pary,które są kilka lat po zaręczynach i nadal nie planują ślubu. A u nas? No cóż witamy w Polsce,gdzie dwa lata po otrzymaniu pierścionka to już dość długo. Dobrym przykładem może być siostra mojego ukochanego. Jej wybranek stanowczo nie śpieszy się by stanąć przed ołtarzem,sytuacja w jakiej teraz się znajdują zupełnie im odpowiada. W pewnej kwestii się z nim zgadzam. Bo po co robić coś na siłę? Po co się zmuszać? A ślub wydaje mi się wydarzeniem,które powinno być przemyślane na wszystkie sposoby. A Justyna? Jak to Justyna. Zasypuje biednego Huberta setkami zdjęć sukni ślubnych,bukietów,obrączek itd. Pewnie teraz zapytacie się,czym moja sytuacja różni się od tej opisanej wyżej. W końcu ja też nie mam daty ślubu,po zaręczynach jestem pół roku a nie dwa lata jak oni. A no trochę się różni. U nas wygląda to troszkę inaczej. Oboje chcemy aby ślub był jak najszybciej,żebyśmy mogli nosić to samo nazwisko. Razem oglądamy sale,zdjęcia sukni i garniturów,ale data to już większy problem. Czemu? Bo jest zależna od wielu,na prawdę wielu spraw. Jakich? Już mówię.
Po pierwsze muszę zdać maturę,a to dopiero w 2016r.
Po drugie Justyna koniecznie MUSI być pierwsza. Ja wszystko rozumiem,ale z podejściem Huberta możemy jeszcze sobie trochę poczekać.
Po trzecie,jeśli Justyna będzie pierwsza,to będziemy musieli dać rodzicom mojego lubego chociaż rok na podreperowanie budżetu(moja teściowa staropolskim zwyczajem chce dołożyć się do bajkowego i wielkiego wesela,chociaż nam wystarczyłaby kolacja na ok 50 osób)
Po czwarte wybór miesiąca to tez nie lada wyzwanie. Ja nie chce zimą,czylj styczeń,luty,grudzień i listopad odpadają,w marcu i kwietniu nie,bo moze wypadnie Wielkanoc? Maj byłby spełnieniem moich pragnień i C. tez się na to zgadza,ale teściowa nie uznaje czevos takiego jak ślub w miesiącu bez "R". Czyli zostaje tylko sierpień i wrzesień... ojojoj..

PS
Znacie jakieś domowe i skuteczne sposoby na przeziębienie?
  • awatar eMm!: skąd ja to znam, MUSI być pierwsza :P też nie rozumiem, że pierścionek i na drugi dzień jadę zaklepać sale
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 






No to zaczynamy.. ćwiczenia są takie. Podobno te 30 dniowe wyzwania nic nie dają.. zobaczymy. Jeśli będzie się czym chwalić to zobaczycie efekty polecacie jeszcze jakieś ćwiczenia?
  • awatar PearlWorld: Polecam ćwiczenia z Mel B :) Bardzo pozytywna osoba, czas leci szybko i przyjemnie :D Poza tym ma krótkie filmiki i możesz sobie układać każdego dnia inaczej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Każdy z nas zna na pewno co najmniej kilka uszczypliwych kawałów,w których główna rola przypada teściowej. Czy wszystkie teściowe takie są? Oczywiście że nie. Moja jest fantastyczna. Oczywiście ze przed spotkaniem z nią denerwowałam się,ale to może przez dość specyficzną relacje jaka panowała między nami zanim uzyskała miano teściowej. Wiem ze teraz umieracie z ciekawości.. mama mojego PM jest katechetką i przygotowywała mnie do komunii,bierzmowania itd. I co wy na to? W dodatku okazała sie koleżanką z czasów młodości mojej matki. Ciekawie? No bardzo. Ale wróćmy do tematu. Na początku było trudno. Musiałyśmy sie poznać. Serio. To też bardzo ważne. Ona musiała zrozumieć że nie chce zabrać jej syna,tylko wejść do ich rodziny,a ja musiałam nauczyć sie jakie zasady panują u niej w domu w relacji matka-dziecko. Musiałam też nieźle się napracować żeby mi zaufała. Teraz,kiedy to wszystko jest juz za nami mogę śmiało powiedzieć,że to ja,a nie mój PM mam fajniejszą teściową.. bo moja matka jest trudna... ale o tym kiedy indziej.
A jak tam wasze teściowe?
 

 


Jak wybrać odpowiednią osobę na to stanowisko? Ile powinno ich być? Czy wybór będzie właściwy?
Ja będę miała 3 druhny. Moją ukochaną kuzynke Monike. Przyjaciółke Kornelię i siostrę PM Justynę.
W zasadzie wybór był dość prosty. To,że monika będzie moją druhną wiedziałam juz od zawsze. Każda z 3 dziewczyn,które wybrałam ma jakąś ceche albo umiejętność,która pomoze mi w planowaniu wesele. Zeby nie było że zrobiłam to bezinteresownie To właśnie monika zna mnie lepiej niż ja sama. Słuchając jej rad jeszcze nigdy nie wyszło mi to na złe. Wiem też ze kiedy zabraknie mi siły czy to przy planowaniu,czy przy rozniszeniu zaproszeń, bądź w innej nawet takiej codziennej sprawie to ona będzie jedną z niewielu bliskich mi osób,która zrobi mi herbate,usiądzie ze mną i porozmawia. A żeby tego było mało to ma tak genialne teksty,że mam nadzieje na jakiś miły toast z jej strony
Kornelia jest moją najlepszą przyjaciółką. Jest tak zorganizowana ze głowa mała. I to bardzo dobrze. Ja wszystko potrafie zgubić i popsuć a ona będzie tego pilnować. Jest też pierwszą osobą,która dowiedziała sie o moich zaręczynach.
Z Justyną sprawa jest juz trudniejsza. Dlaczego to ja a nie PM wybrałam ją na swoją świadkową? PM wybrał mojego brata,więc ja jego siostre. Ale to nie wszystko. Justyna jest tak genialna,tak bardzo zakręcona ze musiałam ją wybrać. Moze nie cechuje sie niczym przydatnym jak M. Czy K. Ale w końcy kiedyś będziemy rodziną,więc czemu nie?
Jakie sukienki dla druhem?
Na 100% wszystkie 3 zalożą takie same sukienki. Ale długie czy krótkie? Tego jeszcze nie wiem. Wszystko zalezy od tego,jak będzie wyglądać moja suknia ślubna
A wy czym kierowałyście sie w wyborze druhen/świadków?
  • awatar Jestem Arielka: Dziewczyna która miała być moją świadkową od samego początku 8 m-cy przed ceremonią zaszła w ciążę. Na moim ślubie byłaby już w stanie mocno zaawansowanym ale mimo wszystko "zarzuciła fochem" kiedy postanowiłam zmienić druhnę ;/ Już się nie przyjaźnimy ;/ Ostatecznie miałam 2 druhny. Siostrę i koleżankę. Obie bardzo mi pomogły. Nie wbijałam je w te same sukienki,bo wg mnie nie jet to fajne, bo nie każdy wygląda dobrze w tym samym fasonie ;/ Obie miały krótkie sukieneczki w odcieniu ecru z koronki, ale zupełnie inne fasony i kolorowe dodatki (buty, torebki) do których były dopasowane wstążki w bukiecikach
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć wszystkim
Przez jakiś czas zastanawiałam sie nad postem,który nie byłby aż tak bardzo osadzony w tematyce ślubu czy wesela. Przyszły mi na myśl dwa tematy. Pierwszy z nich,ten który zrealizuje dzisiaj to odpowiedzi na pytania,które często dostaje w wiadomościach prywatnych i na te,które wiele osób zadaje mi prywatnie. Czemu by tego nie wypróbować? Może lepiej sie poznamy? Kolejny mój pomysł to ulubieńcy miesiąca. Jutro postaram sie dodać ulubieńców lipca. Będą ciutkę spóźnieni no ale co tam
Dobra. Go teraz lecimy z pytaniami

1. Na prawde masz na imie Martyna?
Tak. Całkiem serio. A dokładniej Martyna Anastazja K. Ale już niedługo G.
2.Ile masz lat?
Dokładnie 5 czerwca stukneło mi 18
3. Skąd jesteś?
Okolice Łodzi. Może ktoś chciałby kiedyś wyjść gdzieś na kawe?
4.czym sie zajmujesz?
Obecnien ide do 3 klasy liceum plastycznego,robie kurs przewodnika wycieczek i pracuje dorywczo w kwiaciarni.
5.Jakie masz plany na przyszłość?
Na tą blizszą przyszłość zaplanowałam zdanie prawa jazdy i zakończenie remontu zeby móc w końcu zamieszkać z PM. A dalsza? Studia.
6.ile mat ma twój PM?
22
7.jaką suknie ślubną chcesz miec?
Nie mam pojęcia. Serio. Kiedyśmiałam wyklarowany obraz sukni ale teram,im więcej zdjęć oglądam tym jestem bardziej niezdecydowana. Jak na razie zakochałam sie w sukienkach w takim stylu


Ale nie jestem pewna czy do mojej figury pasowałby taki fason.
8. Trampki czy szpilki?
Trampki. Zdecydowanie. W szpilkach nigdy nie chodziłam dłużej niż 2h. Ciekawe co będzie na weselu
9. Na ile osób wesele?
Ok 120. Ale jeszcze nie ma dokładnej listy.
10. Chcesz mieć dzieci?
Z jednej strony bardzo bym chciała,ale takie zeby po skończeniu 3 lat już nie rosło ale zastanawiam sie tez czy nadawałabym sie na matke.
11.ulubiony kosmetyk?
Zobaczycie jutro w ulubieńcach
12.masz kolczyki?
Niestety mam tylko w płatkach uszu. Kiedyś miałam jeszcze dwa kolczyki w wardze. Jak znajde jakieś zdj. to na pewni wam pokaze.
13.ulubiony kolor?
Fiolet.
Jak na razie to tyle. Kolena dawka odpowiedzi w najbliższym czasie jeśli tez macie jakieś pytania to piszcie w kom. Chętnie odpowiem



 

 
Kolejny wpis z serii "suknia ślubna w super cenie" co prawda ta sukienka kosztuje troche więcej niż ta z h&m ale jest tez bardziej "ślubna". Sukienke kupiła młodsza siostra mojej koleżanki na bal gimnazjalny. Troche mnie zdziwiło ze takie kreacje kupuje sie na takie okazje ale okey. W końcu sukienki nie zalozyla,więc jest nowa. Chce mi ją sprzedać za 200PLN. Co wy na to? Od razu przepraszam za jakość zdjęc.





Brać?
  • awatar PannaMartyna: Sukienka jest z firmy echo. Nie wiem niestety czy jest jeszcze dostępna w sklepach. Ale mozna poszykac jej w internecie. ;)
  • awatar Gość: witam gdzie i za ile kupiłaś tak piękno sukienkę pozdrawiam
  • awatar Gość: czy na prawdę tak ciężko odwrócić zdjęcie??!!! na litość boską!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Za ile kupić suknie ślubną? Za 2000? Za 3000? Nie! Za 75 PLN Ale to tylko w H&M

Powiem wam,ze gdyby nie te ozdoby przy dekolcie mogłabym brać w tym ślub a co wy o tym myslicie?


A teraz pokaze wam jak panna Martyna poszła na wesele w tamtym tygodniu. (Zrelacjonuje wam wszystko jutro,bo jest o czym opowiadac

Ci myslicie?
  • awatar Whispers in the dark: Śliczne :3
  • awatar st.anger: Ładnie. Jestem bardzo ZA takimi ślubnymi kreacjami! Piękna i w rozsądnej cenie, a w dodatku można ją założyć więcej niż raz. Weselna sukienka też śliczna.
  • awatar aηoηyмoυs ☣: sukienka ładna ale chyba nie na ślub :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Przez dłuższy czas szukałam odpowiedzi na to pytanie.. Zastanawiałam się jaka powinna być moja suknia ślubna, Może długa? 7/8? A może przed kolana? Sama nie wiem. Kiedyś miałam wyklarowany obraz tej najpiękniejszej sukienki,ale im więcej sukienek oglądam,tym bardziej się gubię. Jak na razie wiem czego na pewno nie chcę i szczerze odradzam też tego innym przyszłym pannom młodym.

*Białe rajstopy/pończoch
Jeśli pomyślałyście kiedyś że panna młoda w krótkiej sukience,z wiankiem na głowie i z rozpuszczonymi włosami wygląda jakby przystępowała do pierwszej komunii to przypomnijcie sobie co było na waszych nogach w dniu komunii. Wiem że pończochy są seksowna,ale nie białe i nie w dniu ślubu.

*sztuczne kwiatki we włosach
Wyglądają jak kradzione z cmentarza. Chyba nie muszę więcej komentować.

*sukienki w stylu "faszyn from raszyn"
wszystkiego za dużo.. taki przykład sukienki,której nie założyłabym nawet gdyby ktoś mi dopłacił

*rękawiczki
nigdy w życiu

*bolerka
zazwyczaj psują całość stylizacji, nawet najpiękniejsza sukienka wygląda okropnie przy żle dobranym bolerku.

no na razie to wszystko. W czasie pisania tego posta przeglądałam internet i znalazłam mój ideał. Mój typ na dzisiaj(pewnie niedługo mi się zmieni)

czego nigdy nie założyłybyście w dniu ślubu?
  • awatar Jestem Arielka: tutaj się z Tobą zgadzam :) Ja jeszcze nie założyłabym białych, paskudnych, "komunijnych" bucików na niskim obcasie bo "i tak ich widać nie będzie" Zawsze jest widać!!!
  • awatar Gość: piękna suknia (ta ostatnia):)
  • awatar Gość: zerżnał bym cie jak suke
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 


Wczoraj razem z PM rozmawialiśmy o kolorze/motywie przewodnim naszego wesele. Chcielibyśmy już z czymś ruszyć,ale bez tego się nie da.. Niby wybór prosty,bo od początku rozmawialiśmy o różnych odcieniach niebieskiego i czerwonych dodatkach,bo PM uparł się na granatowy garnitur i czerwoną muszkę. Nie powiem,bo ta opcja bardzo mi się podobała..





No właśnie.. podobała.. bo później znalazłam lawendę



miętę..



pomarańcz..



róż..


i czerwony..




i teraz sama nie wiem co wybrać.
Jaki macie kolor przewodni?
Ile macie druhen/świadkowych?
Mają takie same sukienki?
  • awatar ^Gosiaczek^: U mnie króluje fiolet. Będę mieć tradycyjne wesele i mam jedną świadkową, będę chciała, żeby sukienkę miała fioletową. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Tak,mam osiemnaście lat. Tak,biorę ślub. Tak,moja rodzina nie była na początku zachwycona. Nie,nie jestem w ciąży. To czemu to robię? Bo się zakochałam. Nigdy wcześniej nie czułam czegoś takiego,i wiem,że już nigdy nie poczuje. Pewnie zastanawiacie się jaka była reakcja mojej rodziny,znajomych i mojego otoczenia? Moja mama ucieszyła się,ojciec przez 3 dni się nie odzywał,kuzynka zaklepała miejsce druhny a koleżanki zazdrościły. Ślub mamy za dwa lata,więc nie będę już osiemnastką w welonie,ale chyba mogę tak o sobie mówić.
Wczoraj ktoś zapytał mnie,jak będzie wyglądał mój ślub. "Wyjątkowo" bo ja jestem wyjątkowa,my jesteśmy wyjątkowi. Wyjątkowo,czyli jak? nie chcę długiej sukienki,nie chcę sukienki 7/8,chcę sukienkę przed kolana.Nie chcę zwykłych butów,chcę kolorowe,nie chcę welonu,chce kokardę we włosach.Chcę być w tym dniu wyjątkowa. I będę. Obiecuje wam to.
Ile miałyście lat w chwili zaręczyn?
W jakim wieku wasze mamy wzięły ślub?
  • awatar Alexis19.10.1989: Mi chlopak oswiadczyl sie na 2 miesiace przed 23 urodzinami, a slub bede miala na tydzien przed 25. Moja mama wychodzila za maz w wieku 22 lat. Ale uwazam, ze liczba w dowodzie nie swiadczy o tym czy powinno sie brac juz slub czy nie. Jesli Twoje serce jest gotowe to na co czekac? ;)
  • awatar mrswitt: ja biorę ślub w wieku 19 lat, a dokładnie za miesiąc :) moja mama w wieku 20 lat jeżeli się nie mylę brała :)
  • awatar Agatsi: Odwazna decyzja ;-) gratuluje ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hey kochani dzisiaj post trochę odbiegający tematem. Zapisałam się na jutro o fryzjera,bo chciałabym zmienić kolor.. problem jest taki,że na mojej głowie było już chyba wszystko.. niektóre przygody z farbowaniem(np niebieskie czy różowe włosy)były tak nieudane,że nie mam zdjęć,ale pokażę wam to,co udało mi się znaleźć w najdalszych czeluściach mojego komputera
to od początku:

naturalny kolor

coś rudego

jaśniejsze na górze,ciemniejsza podstawa

blondzik

ciemny brąz,platynowe pasemka na grzywce i z jednej strony+czerwone pasmo

no i tak jest teraz. Na zdjęciu macie też mojego PM. czekoladowe włosy i jaśniejsze ombre.

Zastanawiam się co teraz zrobić.. nie mam za bardzo pomysłów,ale na lato chciałabym coś szalonego,co zwali wszystkich z nóg. jakieś pomysły?
 

 
Witaj ponownie Widziałam,że był dość duży odzew pod wpisem na temat wesela,na które ostatnio mnie zaproszono. Zanim dojdę do konkretnego tematu posta chciałam wam powiedzieć,że dzisiaj rano pan młody zadzwonił do mnie i z zachwytem w głosie wysławił swoją imprezę. Był tak zadowolony,że wesele skończyło się o 3:30 i nie musiał tyle siedzieć na sali.. Ja tylko grzecznie podziękowałam za zaproszenie i nic nie komentowałam,bo chyba nie warto..


A teraz już przejdę do tematu. Chciałam dzisiaj opowiedzieć wam o moich planach na temat wystroju kościoła. Ślub będzie oczywiście w kościele,w którym zostałam ochrzczona a właściwie oboje zostaliśmy tam ochrzczeni,tak jakoś wyszło i jest to chyba dość wygodne rozwiązanie,bo nie trzeba będzie latać z aktami chrztu i bierzmowania. A! I pochwalę się wam,że ślubu będzie udzielał nam ksiądz,który jest przyjacielem mojego ojca,więc liczę na jakieś fajne kazanie,a muszę przyznać,że gościu ma gadane
Dobra.. kościół z zewnątrz wygląda tak:


a w środku tak:

te kolorowe girlandy to dekoracja wielkanocna. u nas na szczęście tego nie będzie. I teraz zaczynają się schody.. dekoracja musi pasować do mojego założenia romantycznego ślubu,ale nie może "kłócić się z wnętrzem kościoła (jako historyk sztuki mam na tym punkcie bzika wybaczcie) mój PM już ma mnie dosyć i powiedział,że tym mam zająć się sama,bo on nie ma już do mnie siły..
Może na początek pokażę wam,co mam na myśli mówiąc o dekoracji i co chciałabym mieć u siebie

te lampki są po prostu genialne! i wydaje mi się,że nawet by pasowały ale komentarz mojego PM że "te stare ciotki w to wlezą i im się kiecki zjarają" mnie rozwalił.. znalazła jeszcze coś takiego:

i coś takiego:


i takiego:

a w tym rozwiązaniu już się zakochałam
i to też nie jest takie złe
ale wiecie co? Jemu się nie podobało.. Boże daj mi cierpliwość..
jak ubieraliście kościół?
mieliście jakiś kolor przewodni ślubu i wesela? jaki?
  • awatar ^Gosiaczek^: My za kolor przewodni wybraliśmy fiolet połączony z bielą. Kościół planujemy ubrać tak: Bukiety z białych róż z jakimś fioletowym akcentem. Ławki przystrojone w białą organzę z fioletową kokardę. A pod żyrandolami będą wisieć kule kwiatowe, oczywiście biało fioletowe :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Byłam wczoraj na weselu. Wybierałam się tak pełna entuzjazmu,że może coś podpatrzę i wykorzystam także u siebie.. No niestety.. Jak nie lubię krytykować innych,to teraz w 100% szczerze muszę przyznać,że wesele to chyba młodej parze nie wyszło.. właściwie,to aż taka młoda para to nie była. Nie chodzi mi o wiem współmałżonków a o ich staż,mianowicie są oni już 3 lata po ślubie cywilnym i mają 4 letnie dziecko.. Ale nie o to chodzi.. ale może zacznę od tego,co mi się nie podobało:
*wesele na 190 osób (info potwierdzone przez pana młodego) upchnięte na sali w osp ,na której wesele na 150 osób byłoby przesadą,sala max na 100 osób. Wczoraj wszyscy siedzieli sobie na głowach
*brak toalet(!!)wyobraźcie sobie miny eleganckich pań,kiedy wskazano im drewniane "kibelki" za salą.
*brak organizacji-para młoda zamiast na sale pojechała do fotografa i wszyscy goście weselni czekali na nich przez 45 min na sali
*brak karteczek przy miejscach. Karteczki z imieniem i nazwiskiem są teraz tak popularne,że już nikt nie pasjonuje się nimi tak jak to było jeszcze kilka lat temu. Dla mnie jest to nawet wygodniejsza opcja niż ich bark.
*brak oczepin. A to jest tradycja. Panna młoda po północy sama odpięła sobie welon i tyle było z zabawy.
*wyliczone porcje jedzenia. Kiedy weszliśmy na salę stoły były puste.Nie było nawet talerzy,tylko sztućce. Kiedy para młoda już przyjechała Kelnerki roznosiły małe miseczki(nwm jak inaczej można obrazowo to nazwać) z rosołem,czystym rosołem,bez makaronu. przy kolejnych daniach było tak samo.

Co myślicie o takim weselu? dla mnie totalna klapa. Ja byłam w domu już o 3:30 i dodam,że wyszłam już jako jedna z ostatnich osób.


Mam do was kilka pytań i byłabym bardzo wdzięczna gdybyście odpowiedziały chociaż na niektóre z nich
1. Na ile osób miałyście/planujecie wesele?
2.wybieracie/miałyście woalkę czy welon?
3.suknia długa czy krótka?
4.zatrudniałyście/zatrudniacie wedding plannera?
5.jakie mniej więcej były koszta waszej kreacji (mam na myśli suknię,bieliznę,buty itd)
z góry dziękuję za odpowiedzi
  • awatar Jestem Arielka: Zaproszonych osób miałam ponad 100 z tego część z uprzejmości, ale wiedziałam, że nie przyjdą. Ostatecznie gości było 80( nigdy nie chciałam wielkiego weselicha). suknię kupiłam wymarzoną, ale używaną (w życiu bym nie powiedziała, że ktoś ją już kiedyś zakładał) i zaoszczędziłam na niej 4 tys. Suknia długa, klasyczna, jedwabna pokryta francuską koronką. Buty 1tys. Welon długi koronkowy, stylizowany na przedwojenny robiony na zamówienie 400 zł. Potem spinka w stylu retro. Bielizna ok 150 zł. Biżuteria ok 400 zł
  • awatar Alexis19.10.1989: Zaproszonych mamy 140 osob, ile potwierdzi to sie okaze ;) suknia dluga, a we wlosach zywe kwiaty (ewentualnie zastanawiam sie nad dlugim welonem, ale tylko do kosciola). Wesele od poczatku do konca planuje sama, bo kto inny zrobilby to lepiej? ;) a suknia kosztowala z bolerkiem 2950. Buty 30 zl. I nic poza tym jeszcze nie mam ;)
  • awatar ^Gosiaczek^: Nasze będzie na 100 osób, Suknię też będę miała długą i na pewno welon. :) Ale to wesele na jakim byłaś to totalna masakra :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jak na razie,nasze planiwanie ślubu i wesela ogranicza się do przeglądania w internecie stron z zaproszeniami ślubnymi,wybierania kolorów i oglądania zdjęć z domòw weselnych.
Moje kochanie uparło sie,żeby nasz ślub był w kolorach czerwieni i granatu,natomiast ja chciałabym różne odcienie różu i pomarańcz. Jest jeszcze tyle czasu,ale chcieliśmy takie rzeczy chociaz juz powybierać i zoriętować sie jakie są ceny,żeby ogarnąć budrzet.
A teraz takie pytanie z innej beczki. Jaką wódke mieliście na weselu? ^-^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Za 3 lata bierzemy ślub. Niby to dużo czasu,ale czytając wpisy wielu z was,to wydaje mi się,że tego czasu az tak dużo nie mamy!
I teraz przyszło mi na myśl kilka dość istotnych pytań,na które mam nadzieje pomożecie mi znaleźć odpowiedz
Po pierwsze,które ze spraw zaczeliście załatwiać najwcześniej? Czy na tak długi czas przed ślubem powinniśmy chociaz zacząć oriętować sie w kwestij zespołów,czy cen sali na wesele?
Po 2, wybieraliście jakieś motywy przewodnie,czy kolory,które były na zaproszeniach,kartkach na wódke itd?
Po3,kiedy zrobiliscie liste gosci? Nie chodzi mi o rozdawanie zaproszeń,ale o liste osob,które zapraszacie.
I ostatnie. Czy są jakieś sprawy,które mozna pozałatwiać wcześniej,zeby przed samym ślubem nie mieć tyle na głowie?
Z góry dziękuje wszystkim za pomoc
  • awatar Jestem Arielka: Kolory przewodnie: czarny, dla ożywienia elementy w czerwieni
  • awatar Jestem Arielka: 1. restauracja, zespół i fotograf rok przed ślubem,ale proponuję wcześniej bo z własnego doświadczenia wiem, że wzięłam się za to za późno ;/ 2. Zaproszenia rozdawaliśmy jakieś 4 m-ce wcześniej. 3. Motyw przewodni: jaskółki, stylizacje: retro, 20-lecie międzywojenne. Suknię kupiłam rok wcześniej, buty pół roku, skompletowałam dekorację też dużo wcześniej a tak przed samym ślubem nie wiedziałam w co ręce włożyć ;) Wszystko co się da rób z wyprzedzeniem ! :)
  • awatar weddingbyann: Po pierwsze to ustalcie date. My mieliśmy o śierpniu lub wrześniu ale półtoraroku wcześniej jak pojechaliśmy oglądać sale to pani powiedziała ze nie ma już wolnych terminów i jest kwiecień- ur mojego. Tą date zgraliśmy z orkiestrą i kamerzystą. To najważniejsze orkiestra sala kamerzysta było u nas - zapraszam do mnie na bloga:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzień dobry..
Postanowiłam zacząć od nowa.. od nowa pisać, od nowa myśleć i od nowa żyć.. Czy będzie łatwo? nie wydaje mi się. Trudno z dnia na dzień przestać kogoś nienawidzić, ale postaram się..
A może powinnam zacząć też od początku w pisaniu? No przydało by się..
Kim ja właściwie jestem?
A jestem sobie 17 letnią beznamiętnie zakochaną idiotką, która myśli że może dogodzić wszystkim i naiwnie stara się to zrobić..
No może na początek tyle wystarczy..
Chyba tak.. dziękuje i do zobaczenie już niedługo